W pierwszych latach przygody z piłką nożną, dużo ważniejsze jest zrozumienie samych dzieci niż futbolu!


W miniony weekend 21 zawodników rocznika 2007 wybrało się do Lichenia na trzydniową rywalizację w ramach PSG Cup.

Pierwszego dnia nasza drużyna rozegrała dwa spotkania i w obu okazała się lepsza od rywali. Na inaugurację pokonaliśmy 2:0 AP Kowale I - po golach Mateusza Derendala i Janka Koniecznego, a następnie po bardzo emocjonującym meczu i bramce zdobytej w samej końcówce przez Eryka Frąckowiaka okazaliśmy się lepsi od KS Ursynów wygrywając 1:0. Wieczorem przyszedł czas na regenerację i godzinny odpoczynek na pływalni.

Bez wątpienia najbardziej intensywnym dniem była dla nas sobota. Rozpoczęliśmy od meczów w Włókniarzem Zgierz i GLKS Nadarzyn. Ponownie okazaliśmy się lepsi od przeciwników, wygrywając odpowiednio 3:0 i 5:0. W pierwszym spotkaniu dorobkiem bramkowym podzielili się Jan Konieczny, Eryk Frąckowiak i Kacper Sroczyński, a w drugim do bramki rywali trafiali Eryk Frąckowiak (2), Kacper Sroczyński (2) oraz Grzegorz Szuber. Gol Grzesia był z pewnością ozdobą tego meczu, bo uderzał z 35 metrów umieszczając piłkę w samym okienku bramki rywali.

Po czterech zwycięstwach w grupie byliśmy pewni awansu do czołowej czwórki turnieju, jednak chcieliśmy także wygrać ostatni mecz. Trudne warunki postawiła nam jednak AP J. Domaradzkiego. Rywale zagrali bardzo odważnie i po kilkunastu minutach objęli prowadzenie. Daliśmy z siebie wszystko szukając gola wyrównującego, a w samej końcówce nawet nasz bramkarz pojawił się w polu karnym przeciwników. Niestety, zabrakło nam nieco szczęścia, a gospodarze w ostatniej akcji meczu wykorzystali jeszcze kontratak i zdobyli trzy punkty.

Mimo porażki, z pierwszego miejsca awansowaliśmy do Grupy Złotej, czyli najlepszej czwórki turnieju. W ostatnim sobotnim meczu rozpoczęliśmy fazę finałową od pojedynku ze zwycięzcą drugiej grupy, AP Kowale. Rywale, którzy awans wywalczyli z kompletem zwycięstw i bilansem bramkowym 24:1, byli faworytem tego meczu. Nasz zespół zagrał jednak najlepsze turniejowe zawody, grając bardzo odpowiedzialnie, z olbrzymim zaangażowaniem, ale i pokazał duże umiejętności piłkarskie. Dzięki temu bardzo dobrze radziliśmy sobie na tle mocniejszego fizycznie rywala. Wyrównany pojedynek zakończył się sprawiedliwym remisem 0:0.

W niedzielę czekały nas ostanie dwa mecze - z KS Ursynów i TAF Toruń. Mimo widocznego zmęczenia u zawodników wszystkich drużyn, spotkania były wyrównane i stały na dobrym poziomie. W obu potrafiliśmy być skuteczniejsi od rywali, a nasi bramkarze po raz kolejny zaliczyli mecze bez straty gola. Pierwszy pojedynek wygraliśmy 2:0 po golach Jonasza Michalaka i Kajtka Siemka. Gol tego drugiego był chyba jednym z najpiękniejszych podczas całego turnieju - indywidualna akcja zakończona uderzeniem w prawy górny róg bramki rywali. Drugie spotkanie wygraliśmy 1:0, choć to przeciwnicy lepiej weszli w mecz stwarzając sobie kilka szans. Na szczęście dla nas do siatki trafił Michał Muczek i trzy punkty trafiły na nasze konto.

Ostatecznie zajęliśmy II miejsce w stawce dwunastu zespołów, z takim samym bilansem punktowym jak zdobywcy pierwszego miejsca, jednak mając nieco słabszy bilans bramkowy. Poza srebrnymi medalami i pucharem, z nagrodami indywidulanymi do Poznania wrócili Kuba Tomelka, wyróżniony przez trenera Pawła za ciężką pracę w każdym spotkaniu, oraz Michał Muczek, wybrany przez organizatorów i trenerów Najlepszym Zawodnikiem Turnieju.

Intensywny weekend możemy zaliczyć do udanych. Nasza drużyna pokazała się z dobrej strony, pokazując w wielu meczach spore umiejętności indywidualne i wykorzystując solidną pracę, którą chłopcy wykonali w ostatnich miesiącach pod opieką trenera Pawła Barteckiego. W większości spotkań potrafiliśmy dłużej od rywali utrzymywać się w posiadaniu piłki, stwarzaliśmy sobie dużo okazji strzeleckich po dobrze przygotowanych akcjach, cierpliwie i dokładnie otwieraliśmy i budowaliśmy grę już od bramkarza. W Licheniu mieliśmy tez okazję do dwóch odpraw, podczas których obejrzeliśmy nagrane mecze i mogliśmy na bieżąco wyciągnąć kilka wniosków.

Każdy z chłopców zasłużył na duże brawa i trudno byłoby wymienić kilku zawodników, którzy zasłużyli na szczególne wyróżnienie. Z bardzo dobrej strony pokazali się obaj bramkarze, Bartek Kazimor i Hubert Pachurka, bardzo walecznie, ale i odpowiedzialnie zagrali nasi obrońcy, mieliśmy chyba najbardziej kreatywnych podczas tego turnieju pomocników, a do tego sporo dobrych akcji pokazali napastnicy i skrzydłowi. Rywalizacja o miejsce w składzie na pierwszy mecz ligowy jest zatem niezwykle zacięta.

Trzydniowe zmagania były także świetną okazją do poznania drużyny przez trenera Pawła Lisowskiego, który od 1 marca został trenerem drużyny. Ostatni weekend pozwolił nie tylko ocenić umiejętności piłkarskie, ale także to, jak chłopcy dogadują się poza boiskiem, jakie mają pozytywne cechy wpływające na całą grupę, ale także co mają "za uszami". Jak mówi trener - najciekawszym meczem był ten ostatni grupowy przegrany 0:2; było tam świetnie widać, jak każdy z chłopców radzi sobie w sytuacji, gdy wynik nie układa się po naszej myśli czy choćby to, jak zawodnicy reagowali po meczu, gdy musieliśmy rywalom pogratulować zwycięstwa. Dużo frajdy przyniósł nam też pojedynek ze zwycięzcami drugiej grupy, do którego nie przystępowaliśmy jako faworyt. Zagraliśmy nie tylko dobrze piłkarsko, ale dołożyliśmy dużo serca, ambicji i zaangażowania. To takie mecze pozwalają zrobić w rozwoju krok do przodu. Brawo!

PSG Cup - Turniej rocznika 2007 - galeria zdjęć



Jedenastka Zimy



Nabór 2015

Nabór 2014

Nabór 2013

Plakat Koziołek



Kluby Partnerskie


Centrum Medyczne Diagnosis



CityZen